sobota, 7 marca 2015

Łapacze snów ...

Witajcie. Wreszcie przedwiośnie, na zachodzie zimy ani śladu, piękne słońce i na plusie 10 stopni, od jakiegoś czasu staram się systematycznie ujeżdżać rower. Wiosna wisi w powietrzu, czuję, że nabieram sił po zimie. A co w Pracowni ?? W Pracowni oczywiście pracowicie, powstały Łapacze snów beżowo-białe i poduszeczka w takim innym kolorze. Kolor ten kojarzy mi się z beżem wymieszanym ze starym złotem. Poduszka zrobiona kordonkiem z Nowej Soli. W końcu spełniło się marzenie, tak jak wspominałam kiedyś kupiliśmy stary dom,jak ja to mówię kurną chatę, na dzień dzisiejszy wygląda tak, zanim tam zamieszkamy minie jeszcze kilka zim. Na zdjęciach - tam będzie moja kuchnia i jadalnia, cieszę się, że duża, bo moja obecna kuchnia jest mini, nie ma mowy o dużym stole dla całej rodziny. Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za wszystkie komentarze. Łapcie sny, chwytajcie marzenia !!! Houk ! Aneta

wtorek, 10 lutego 2015

W innym kolorze ...

Witajcie. Tym razem dla odmiany inny kolor, serwetki w kolorze ciemnej czerwieni (dla mnie bordo), które mają być ozdobą lnianego abażuru. Powstało też kilka kołowrotków w białym kolorze shabby chic i postarzanym, pracuję też w wolnej chwili nad beżowym obrusem dla siebie. Dodam Wam, że jednak marzenia się spełniają, udało nam się kupić stary dom, który niestety wymaga bardzo poważnych remontów, ale mam nadzieję, że w przyszłości powstanie tam stolarnia i moja Pracownia. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo weny twórczej. Gdyby ktoś był zainteresowany moimi pracami proszę pisać na lea42@wp.pl lub miał jakiekolwiek pytania. Dobrego dnia. Aneta

niedziela, 25 stycznia 2015

Nowinki z Pracowni ...

Witajcie Kochani po przerwie. Niedawno pisałam Wam o swoim kołowrotku. Otóż sprawdza się wyśmienicie, więc zrobiliśmy jeszcze trzy, które w jeden wieczór rozeszły się jak świeże bułeczki, więc gdyby ktoś był jeszcze zainteresowany proszę pisać. Na dzień dzisiejszy możemy jeszcze zrobić kilka. To tyle o kołowrotkach, niedawno skończyłam robić moje poduszeczki, nie chwaląc się są piękne, jestem w nich zakochana. Zaczęłam też robić delikatny, beżowy obrus z cienkich nici z myślą o nowym domu, zanim się przeprowadzę może to trwać i trwać więc czasu mam dużo, mogę robić w przerwie nad innymi rzeczami. Pozdrawiam Wszystkich, dziękuję za odwiedziny, dziękuję za listy i komentarze, gdyby ktoś był zainteresowany kołowrotkiem lub moimi pracami proszę pisać lea42@wp.pl Miłej niedzieli. Aneta

wtorek, 6 stycznia 2015

Życzenia ...

Kochani kolejny rok za nami. Dziękuję, że wciąż jesteście ze mną i mnie odwiedzacie. W tym Nowym Roku 2015 chciałabym Wam życzyć przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo ono jest najważniejsze, a patrząc co się dzieje na naszej Służbie Zdrowia, to nie kupi się jego za żadne pieniądze. Po zdrowiu życzę Wam dużo miłości, pasji, weny twórczej i marzeń. Otaczajcie się tylko dobrymi ludźmi, kolekcjonujcie piękne chwile, nadziei Wam życzę na lepsze jutro. Sama kurczowo się jej trzymam, każdy dzień przynosi coś dobrego chociaż czasem deszcz i burze i gradobicia, pioruny, jak to mówiła moja babcia, ze wszystko trzeba przeżyć. Często dostaję @ z zapytaniem o gąski, chlebaki, szpule. Z przykrością muszę napisać, że na dzień dzisiejszy nie robimy dlatego, że mój partner musiał wyjechać do innej pracy, a z takich drobnych rzeczy natomiast nie da się wyżyć. Ale nie poddajemy się, bo pomału idziemy według planu i jeśli uda nam się kupić stary dom na wsi , wyremontować go i otworzyć tam stolarnię będziemy dalej tworzyć. Takie mamy plany na ten rok, a czy Bóg da czas pokaże. Powyżej moje cudeńko, na które czekałam rok, według mojego pomysłu. Wreszcie nitka nie będzie uciekać. Miłego dnia Kochani. Pozdrawiam Aneta