






Witajcie Kochani. Wiosna w pełni, cudnie jest na zachodzi





e. Ostatnio zrobiłam dwie małe firaneczki, rozmiar 70 x 35 cm na kuchenne okno. Może dzisiaj będzie już u właścicielki, mam nadzieje, że będzie zadowolona. Kończyłam robić też pistacjową serwetę, już ostatnią z tej serii, a na tapecie mam pled, kocyk dla mojej szwagierki i jej dziecka. Kolory takie stonowane. Pozdrawiam Was serdecznie, jeśli ktoś miałby jakiekolwiek pytania o moje prace, można śmiało pisać. Wszystkiego dobrego. Aneta

ale cuda! Piękne
OdpowiedzUsuńPiękne prace,perfekcyjnie wykonane. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńZachwycam się Twoją pracą... nieustająco
OdpowiedzUsuńCzy te zielone serwetki to na sprzedaż bo zawsze się zastanawiam nad tym,że robisz kilka w jednym kolorze ,tak było z bordowymi i teraz tez...a blog podziwiam od dawna,sama szydełkuje i jest dla mnie bardzo motywujący .Widzę też ,że lubisz kordonek nowosolski -ja też pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAnetko same przepiekne rzeczy:))
OdpowiedzUsuń