
Niedługo wakacje ale, jeszcze zanim przyjdą trzeba nosić teczki. Zdjęcia tuż przed wyjściem do szkoły mojej córci Julii. I piękny powrót kołnierzyków robionych na szydełku, pamiętam takie w dzieciństwie, nie będę się o tym rozpisywać, bo wszyscy tutaj wiedzą, że kołnierzyki znów górą ! Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, którzy mnie widzą i dla, których jestem nieobecna, mój blog świruje, czary-mary znika, co dla mnie jest udręką, ale pamiętajcie nigdy nie należy zmieniać niczego a adresie, ja zmieniłam i mój świat zniknął niepostrzeżenie. Całuję wszystkich. Dobrego dnia :)
A dzisiaj Cię widzę. Skomentowałam na drugim blogu. Pa
OdpowiedzUsuńJuz się bałam,że takiego super bloga zlikwidowałaś...ale na szczęście nie! Sliczna masz córeczkę i pieknie jej uczesałaś włosy. Do twarzy jej w tym kołnierzyku;))
OdpowiedzUsuńUwielbiam kołnierzyki... tylko ja nie mam ich komu robic :((
OdpowiedzUsuńJa niestety nie załapałam się na kołnierzyki w dzieciństwie. :( Ten jest słodki i bardzo pachnie latem. ;) Świetne zdjęcia. :)
OdpowiedzUsuń