niedziela, 28 stycznia 2018

Nowe życie w starej chacie...

Witajcie Kochani po przerwie. Dziś chciałam Wam pokazać naszą chatę i próby przywracania jej do życia, aby zachować jej rustykalny charakter. Chata jest poniemiecka, długo stała opuszczona, remontujemy ją sami, nie śpieszymy się, bo w czas to najlepszy doradca, w trakcie pracy rodzą się najlepsze pomysły. Ta chata to życiowe wyzwanie. Pozdrawiam Was serdecznie Aneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz