niedziela, 28 stycznia 2018

Nowe życie w starej chacie...

Witajcie Kochani po przerwie. Dziś chciałam Wam pokazać naszą chatę i próby przywracania jej do życia, aby zachować jej rustykalny charakter. Chata jest poniemiecka, długo stała opuszczona, remontujemy ją sami, nie śpieszymy się, bo w czas to najlepszy doradca, w trakcie pracy rodzą się najlepsze pomysły. Ta chata to życiowe wyzwanie. Pozdrawiam Was serdecznie Aneta

4 komentarze:

  1. Łał duże wyzwanie, ale za to jaki efekt. Czekam na dalsze relacje. Iwona J.

    OdpowiedzUsuń
  2. przepięknie....a ta cegła...my jak burzyliśmy niektóre scianki,wybijaliśmy okna tarasowe...strasznie żałowałam ,że od wewnątrz nie ma czerwonej cegły...

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz piękny dom! Można się rozmarzyć :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj,pięknie u Was...Z pewnością włożyliście w remont mnóstwo pracy, ale i serca, to się czuje...uwielbiam takie klimaty! pozdrowienia serdeczne Bogda

    OdpowiedzUsuń