czwartek, 16 lutego 2017

Łapiąc sny ....

Witajcie Kochani po przerwie. Na zachodzie piękne słońce, ociepliło się i powoli wybudzamy się z zimowego snu. W ostatnich tygodniach w Pracowni królują łapacze snów, serducha i szydełkowe serwety. Zaczęłam też robić dwie firaneczki na strychowe okna z elementów łączonych, a w kolejnych planach obrus na okrągły stół. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słońca. Aneta

4 komentarze:

  1. Piękne prace i zdjęcia. Zazdrostki cudo ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam tu jakiś miesiąc temu, i ciągle nie mogę się napatrzeć! Szydełko było kiedyś moją miłością, którą zastąpiłam haftem. Dzięki Twojej twórczości znów do niego wróciłam! Myślę, że w naszych czasach potrzeba takiego zwykłego, a jednocześnie niecodzinnego piękna, by świat był przez to ładniejszy. Dziękuję za wszystkie inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłam tu jakiś miesiąc temu, i ciągle nie mogę się napatrzeć! Szydełko było kiedyś moją miłością, którą zastąpiłam haftem. Dzięki Twojej twórczości znów do niego wróciłam! Myślę, że w naszych czasach potrzeba takiego zwykłego, a jednocześnie niecodzinnego piękna, by świat był przez to ładniejszy. Dziękuję za wszystkie inspiracje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Serducha to mój kochany temat....Twoje wyszły cudowne...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń